Dyskusje / funkcja no frost

  • funkcja no frost | "KROP" <krop123@poczta.onet.pl>
    Właśnie padła mi lodówka.tam miała automatyczne odszranianie w części
    chłodziarkowej i w porównaniu z jeszcze wcześniejszą(bez odszraniania) dużo
    wi ększą wilgotność w chłodziarce.
    podobno te z funkcja no frost maja wilgotnosc dużo mniejszą. w tej
    najstarszej plasterek szynki obsychał, w tej co padła po 24 godzinach robi
    się śliski.
    może ktoś porównać?
    Jeśli kros niedawno zmieniał lodówkę na no krost to prośże o opinie
    pozdrawiam Kropelka


  • Re: funkcja no frost | "Bob" <rwpg@forza.poland>
    > podobno te z funkcja no frost maja wilgotnosc dużo mniejszą. w tej
    > najstarszej plasterek szynki obsychał, w tej co padła po 24 godzinach
    > robi się śliski.
    > może ktoś porównać?
    > Jeśli kros niedawno zmieniał lodówkę na no krost to prośże o opinie
    > pozdrawiam Kropelka

    Pół roku temu wymieniałem.
    Po pierwsze nigdy nie zostawiam plasterka szynki "goło" w lodówce. Dla
    zdrowia plasterka i innych pozostałych przedmiotów w lodówce.
    Podobno no frost rzeczywiście "przesuszają" produkty ale jakoś tego nie
    odczułem. Może dlatego że i tak wszystko pakuję jeszcze w torebki. Nie
    osłonięte zostawiam warzywa i owoce, ale jakoś im to nie szkodzi. Po
    tygodniu luzem sałata jest spokojnie do zjedzenia, co nie znaczy że wygląda
    jakby była świeżo zebrana :)

    Bierz no frost, moim zdaniem rewelacja.

    Ja mam Samsunga, ale LG uchodzą za lepsze. Na Liebherra mnie nie stać.
    Co byś z tych trzech nie kupił będziesz zadowolony.

    Robert


  • Re: funkcja no frost | "AnUbIs" <usenet_userWYTNIJ@wp.pl>

    Użytkownik "KROP" napisał w wiadomości
    news:fqjpec$91l$1@mx1.internetia.pl...
    > Właśnie padła mi lodówka

    Jakiej była firmy ?
    będę wiedzieć czego nie kupować :)
    ps jak się sprawują tanie Electrolux'y w cenie do 1500-1600 zł te do
    zabudowy ?


  • Re: funkcja no frost | "Andrzej B" <tylkonagrupe@usuntogazeta.pl>

    > Właśnie padła mi lodówka.tam miała automatyczne odszranianie w części
    > chłodziarkowej i w porównaniu z jeszcze wcześniejszą(bez odszraniania)
    > dużo wi ększą wilgotność w chłodziarce.
    > podobno te z funkcja no frost maja wilgotnosc dużo mniejszą. w tej
    > najstarszej plasterek szynki obsychał, w tej co padła po 24 godzinach
    > robi się śliski.
    > może ktoś porównać?
    > Jeśli kros niedawno zmieniał lodówkę na no krost to prośże o opinie
    > pozdrawiam Kropelka

    Miałem kiedyś jakiegoś kosmicznego Boscha podobno sprzedali tylko kilka
    takich w Polsce (dostałem super cenę powystawową w dobrze znanym mi
    sklepie).
    miał on kilka ciekawych nietypowych na tamte czasy rozwiązań poza
    standartowymi życzeniami większości klientów aby lodówka była cicha i
    energooszczędna, miał jeden agregat ale niezależne regulacje temperatury w
    komorach i niezależne wyłączenie komór ( zamrażarka-chłodziarka np. na czas
    dłuższego wyjazdu) ale to co nas najbardziej w temacie interesuje to No
    Frost był tylko w zamrażarce a w chłodziarce chłodnicą była tylna ścianka w
    tańszych lodówkach spotykałem wtedy na odwrót ( lód powstawał w zamrażarce
    na chłodnicy a no Frost był w chłodziarce). Tłumaczono to tym że No Frost w
    zamrażarce jest bardzo przydatny bo odmrażanie w tradycyjnym rozwiązaniu
    nie jest zbyt wygodne a produkty mrożone są zapakowane więc No Frost się
    świetnie tam sprawuje natomiast w chłodziarce zbyt wysusza powietrze co
    widoczne jest szczególnie przy warzywach. Lodówka się sprawowała doskonale
    żona była wniebowzięta bo była też pojemna ( ponad standartowa szerokość).
    Niestety sprzedałem całe mieszkanie z wyposażeniem. Mieszkałem od tego czasu
    w 2 wynajmowanych mieszkaniach i w obu były pełne No Frosty nie odczuliśmy
    wcale zmian na gorsze z tym wysychaniem pomimo, że były to starsze modele.
    Trzeci no Frost całkowicie nowy ale z niższej półki trafił się nam w naszym
    nowo kupionym domu i tu już bardziej mu się przyjrzałem. Działał pięknie i
    do funkcjonalności nie miałem zastrzeżeń ale rozwiązanie techniczne było tak
    proste że się dziwiłem, że tak to można było uprościć. Były dwa nastawy
    temperatury ale jeden prawdziwy termostat który kontrolował temperaturę w
    chłodziarce gdy tam temperatura była zbyt wysoka włączał się agregat który
    chłodził zamrażarkę ( tam był zimny wymiennik ciepła) ale jednocześnie zimne
    powietrze było stad nawiewane do chłodziarki przez wentylator. Ustawienie
    temperatury w zamrażarce było de facto podzielnikiem przepływy zimnego
    powietrza ( zwykłe plastikowe pokrętło zamykające lub otwierające prześwit
    dla zimnego powietrza) i polegało na ustawieniu stosunku nawiewanego zimna
    zamrażarka-chłodziarka. To działało ale trafiła ona ostatecznie do garażu na
    jakieś ekstra napoje i inne art. spożywcze przywiezione w nadmiarze ze
    sklepu.

    Czwarty No Frost to maszyna z kostkarką i podajnikiem wody i sprawuje się
    też bez zarzutu. Na warzywa w takich lodówkach są przeznaczone specjalne
    pojemniki zamiast półki, które maja ograniczony dopływ powietrza regulowany
    specjalnym suwakiem. Najważniejsze, że to działa w jednym mam wędliny w
    innym warzywa i oba produkty się czyją dobrze dla jednego suwak ustawiony w
    kierunku mięsnym w drugim warzywnym.
    Ogólnie polecam każdego No Frosta nie spotkałem się ze złym, inna sprawa to
    to, że wydaje mi się iż sprawność takiej lodówki jest odrobinę gorsza ale
    podkreślam, że mi się wydaje. Wymiennik ciepła wewnątrz No Frosta jest mały
    i potrafi się zalodzić po włożeniu wilgotnych produktów lub otwartego
    naczynia z czymś wilgotnym i wtedy sprawność takiego układu drastycznie
    spada. Było coś napisane o ty w pierwszym najdroższym Boschu, że sam potrafi
    coś takiego rozpoznać i przejść o tryb odmrożenia tego wymiennika i w tym
    czasie może nie chłodzić polegało to chyba na szybkim rozgrzaniu tego
    wymiennika do roztopienia lodu spływ wody do specjalnego parownika i
    rozpoczęcie chłodzenia. Cykl ten trwał b.krótko i nie powodował rozmrażania
    się samych produktów w lodówce.

    Ogólnie polecam No Frosty są to lodówki naprawdę bezobsługowe. Po włożeniu
    pochłaniacza zapachów, kobieta ( bo jednak to ona najczęściej jest jej
    użytkownikiem) dostaje doskonałą i wygodną rzecz do kuchni ;) Pozostaje
    jedynie jej umycie od święta lub po jakimś zabrudzeniu i wszystko raczej
    jest OK.


    Pozdrowienia A.

  • Re: funkcja no frost | arek <ArkadiuszD@gmail.com>
    On Mar 4, 4:19 pm, "KROP" wrote:
    > Właśnie padła mi lodówka.tam miała automatyczne odszranianie w części
    > chłodziarkowej i w porównaniu z jeszcze wcześniejszą(bez odszraniania) dużo
    > wi ększą wilgotność w chłodziarce.

    A nie jest tak, ze ten caly 'no frost' to jest dziura w tylnej scianie
    + rurka odprowadzajaca skroplona wode?

  1 2  

Podobne