Dyskusje / Re: Porodówka

  • Re: Porodówka | Roman Rumian <usun_torumian@agh.edu.pl>
    Pani Marto,

    Marta napisał(a):
    > Witam,
    > zastanawiamy się nad wyborem miejsca, w którym przyjdzie na świat nasza
    > mała. Może ma ktoś jakieś doświadczenia, opinie o kakowskich porodówkach.
    > Może ktoś poleci jakiś szpital lub prywatną klinikę, która ma podpisaną
    > umowę z Funduszem?
    > Podrawiam,
    > Marta


    zdecydowanie radzę porodówke w szpitalu. To najbezpieczniejsze
    rozwiązanie i nie zostanie Pani nabita w butelkę przez prywatna klinikę,
    która skasuje pieniądze, a w razie komplikacji i tak zawiozą do szpitala
    "na fuchę" pana doktora, który tam ma etat, a drugi w klinice.

    Pozdrowienia

    Roman Rumian

    P.S. To z autopsji żony - 15-letnia praktyka położnej w Narutowiczu.

  • Re: Porodówka | MarekM <muddy@wytnij-to.interia.i-popraw-tld.polska>
    dudley pisze:

    >> Może ktoś poleci jakiś szpital lub prywatną klinikę
    > Szpital na ul. Siemiradzkiego

    Jedna uwaga: jeśli chodzi o poziom opieki - jak najbardziej polecam.
    Podejście personelu - również (z małymi wyjątkami, ale wszędzie są różni
    ludzie).

    Trzeba jednak liczyć się z pewnymi niedogodnościami (opisuję stan z
    czerwca br.):
    * Jest tylko jedna sala porodów rodzinnych: jeśli będzie zajęta, trzeba
    pogodzić się z porodówką w starym stylu - duża sala podzielona ściankami
    na cztery boksy, nie widać, ale słychać co u sąsiadki (mąż może tam cały
    czas przebywać, jednak komfort żaden). My mieliśmy szczęście i zajęliśmy
    salę rodzinną (na ponad 24h - ale to inna historia... - i przez ten cały
    czas pozostałe porody odbywały się na dużej sali),
    * Za "komfortową" salę dla mamy i dziecka trzeba zapłacić: 100zł/dobę na
    sali dwułóżkowej, 200zł/dobę na pojedynczej (w tej może również nocować
    tato dziecka). Sale te są wyremontowane, w niczym nie przypominają sal
    "szpitalnych", w każdej jest łazienka. Natomiast sale "standardowe" są
    czterołóżkowe, a łazienka jest na korytarzu (i tworzą się "listy
    kolejkowe").
    - można wybrać sobie położną, jednak jest to usługa płatna: 500zł (ponoć
    ogromna część tej kwoty stanowi przychód szpitala, położne dostają część
    w ramach premii).

    Podsumowując: można rodzić bezpłatnie, można wydać nawet 1450zł (500zł
    położna, 3dni po 200zł za salę, 350zł za znieczulenie zewnątrzoponowe -
    ale to jest płatne w każdym szpitalu).

    Nie wiem, czy mój opis za bardzo Was nie zniechęci. Generalnie polecam,
    jednak najlepiej pojechać i samemu to wszystko zobaczyć.

    My w zasadzie byliśmy zdecydowani na Żeromskiego, jednak tytuł laureata
    akcji "Rodzić po ludzku" (Siemiradzki zdobył trzecie miejsce) spowodował
    tłumy chętnych - nie było szans zapisać się do szkoły rodzenia, więc
    poszliśmy na kurs właśnie do Siemiradzkiego. Poznaliśmy położne i
    lekarzy i zostaliśmy.

    --
    Marek

  • Re: Porodówka | "Bartek" <bolivar @ CosTamJeszcze autograf.pl>
    >> Witam,
    >> zastanawiamy się nad wyborem miejsca, w którym przyjdzie na świat nasza
    >> mała. Może ma ktoś jakieś doświadczenia, opinie o kakowskich porodówkach.
    >> Może ktoś poleci jakiś szpital lub prywatną klinikę, która ma podpisaną
    >> umowę z Funduszem?
    >> Podrawiam,
    >> Marta
    >
    >
    > zdecydowanie radzę porodówke w szpitalu. To najbezpieczniejsze rozwiązanie
    > i nie zostanie Pani nabita w butelkę przez prywatna klinikę, która skasuje
    > pieniądze, a w razie komplikacji i tak zawiozą do szpitala "na fuchę" pana
    > doktora, który tam ma etat, a drugi w klinice.

    Dokładnie - jeżeli zaczynają się problemy to prywatna klinika wysiada.

    Z doświadczenia żony (i mojego... no ja nie rodziłem ;-) ) najlepiej:
    1. Mieć "swojego" lekarza (ginekologa)
    2. Rodzić po jego opieką i u niego w szpitalu
    Dzięki temu wszystko jest jak najbardziej OK

    B.Z.
    szczęśliwy tata 13-sto miesięcznego synka :-)


    > Pozdrowienia
    >
    > Roman Rumian
    >
    > P.S. To z autopsji żony - 15-letnia praktyka położnej w Narutowiczu.

  • Re: Porodówka | Tomek <adresu@szukaj.w.stopce.pl>
    MarekM pisze:
    > dudley pisze:
    >
    >>> Może ktoś poleci jakiś szpital lub prywatną klinikę
    >> Szpital na ul. Siemiradzkiego
    >
    > Jedna uwaga: jeśli chodzi o poziom opieki - jak najbardziej polecam.
    > Podejście personelu - również (z małymi wyjątkami, ale wszędzie są różni
    > ludzie).
    >
    > Trzeba jednak liczyć się z pewnymi niedogodnościami (opisuję stan z
    > czerwca br.):

    Potwierdzam stan tych niedogodności w sierpniu :)

    Ale powiem krótko - one tak naprawdę mają drugorzędne znaczenie,
    rodzącej matce tak naprawdę wisi, czy są kafelki żółte, czy niebieskie.
    Summa summarum "Na Siemiradzkiego" jest jak najbardziej OK.

    Zdecydowanie polecam jednak salę płatną, np. dwuosobową, bo w niej jest
    łazienka.

    Jeśli przyszła mama jest zainteresowana znieczuleniem, proponuję się
    spytać wcześniej czy są - bo anestezjolog mówił, że w Żeromskim się
    znieczuleń do porodu naturalnego nie podaje w ogóle.


    --
    Tomek malpa japko kropka info.

  • Re: Porodówka | Roman Rumian <usun_torumian@agh.edu.pl>
    Bartek napisał(a):
    (...)
    > B.Z.
    > szczęśliwy tata 13-sto miesięcznego synka :-)

    Gratulacje !!!
    To największe i jedyne skarby :-)))

    Pozdrowienia dla całej rodzinki

    Roman Rumian

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne