-
Re: Porodówka | "groomer" <lalalalala@spamjestbe.ue>
Użytkownik "Tomasz Radko" napisał w wiadomości
news:fe2fun$b94$1@news.interia.pl...
> Maciek pisze:
>> Dnia Thu, 04 Oct 2007 12:05:40 +0200, Tomasz Radko napisał(a):
>>
>>> Jeżeli w trakcie diagnostyki prenatalnej nie wykryto żadnych problemów,
>>> to szanse na komplikacje są przyzerowe. Niższe od złapania w szpitalu
>>> jakiejś zmutowanej bakterii.
>>
>> Lekarze bywaja odmiennego zdania.
>
> Zgadnij czemu.
Niestety Tomku często nie jest tak kolorowo. Rodziliśmy w szpitalu
uniwersyteckim uj na Kopernika. Żona miała rodzić naturalnie, próbowaliśmy
18 godzin, okazało się, że nie da rady, zdecydowano się na cesarkę. Podczas
rutynowego cięcia naruszono pęcherz moczowy (po operacji nerek, kiedy żona
miała 14 lat został zrost, o którym nikt nie wiedział). Tylko dzięki
przytomności umysłu ordynatora i zespołu lekarzy wszystko skończyło się
dobrze, położna zabrała dziecko piętro wyżej, a żona była w tym czasie
reanimowana na sali operacyjnej (na oddziale patologii ciąży). Gdyby stało
się to w prywatnej klinice skonczyłoby się to niestety tragicznie. Cała
akcja trwała kilka godzin, uczestniczyło w niej 4 lekarzy, dwóch
anestezjologów i 2 pielęgniarki. Jak z daleka zobaczyłem do ilu sprzętów
żona była podłączona to słabo mi się zrobiło.
--
pozdrawiam,
Mirek
-
Re: Porodówka | "groomer" <lalalalala@spamjestbe.ue>
Użytkownik "Anka P." napisał w
wiadomości news:fe2frt$m42$1@node1.news.atman.pl...
>W dniu 2007-10-04 12:27, Marta napisał/a:
>
>> Może też macie jakieś opinie o szpitalu na ul. Kopernika? Tam pracuje mój
>> lekarz.
>
> Mam opinie jedynie zasłyszane od koleżanek, które tam rodziły.
> Jedna opisała szpital na Kopernika krótko i zwięźle, czyli rzeźnia.
> Druga rodziła na Kopernika pierwsze dziecko, drugie w Siemiradzkim. Po
> drugim porodzie podzieliła się opinią, że gdyby za pierwszym razem nie
> rodziła na Kopernika, a w Siemiradzkim, zdecydowałaby się na drugie
> dziecko dużo szybciej.
>
> Pozdrawiam
> --
> Anka P.
My mamy z Koperniak bardzo dobre wrażenia, dwa porody, oba rodzinne, osobne
salki, opieka super.
--
pozdrawiam,
Mirek
-
Re: Porodówka | Maciek <docktor@poczta.onet.pl>
Dnia Thu, 04 Oct 2007 12:48:39 +0200, Tomasz Radko napisał(a):
> Zgadnij czemu.
A tak, zapomnialem.
--
pozdrawiam,
Maciek
"Lepiej żyć sto lat w bogactwie i dostatku
niż jeden dzień w biedzie i ubóstwie" (c)AF
-
Re: Porodówka | "groomer" <lalalalala@spamjestbe.ue>
Użytkownik "Marta" napisał w wiadomości
news:fe2ehg$lgq$1@news.vectranet.pl...
> Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :-) Zastanawialiśmy się nad jakąś kliniką
> pywatną, która ma umowę z funduszem, bo tam komfort przeważnie jest
> wyższy. Jednak chyba bardziej wolałabym szpital, bo w azie komplikacji
> wszystko jest na miejscu. Może ktoś jeszcze doradziłby, w którym szpitalu
> oprócz ludzkiego podejścia do rodzącej i możliwości porodów rodzinnych
> jest jeszcze dobry oddział noworodkowy w razie jakichś komplikacji z
> maleństwem? Może też macie jakieś opinie o szpitalu na ul. Kopernika? Tam
> pracuje mój lekarz.
>
> Pozdrawiam,
> Marta
Hej Marta, jeśli Twój lekarz to dr Tomaszczyk to szczerze polecam - jest
ordynatorem kliniki na Kopernika. Żona prywatnie chodzi do niego do
przychodni na Madalińskiego, prowadził obie ciąże i był przy niej cały czas
podczas porodów.
--
pozdrawiam,
Mirek
-
Re: Porodówka | "Marta" <omyk@gazeta.pl>
> Hej Marta, jeśli Twój lekarz to dr Tomaszczyk to szczerze polecam - jest
> ordynatorem kliniki na Kopernika. Żona prywatnie chodzi do niego do
> przychodni na Madalińskiego, prowadził obie ciąże i był przy niej cały
> czas podczas porodów.
Hej, moim lekarzem jest dr Gołąbek, chodzę do niego do Lux Medu, kiedy ciąża
była zagrożona chciał mnie położyć właśnie na Kopernika, bo mówił, że tam
jest klinika, w której pracuje. Jak na Kopenika wygląda kwestia porodów
rodzinnych? Są jakieś pojedyńcze sale poporodowe?
Może wiesz jak wygląda kwestia obecności podczas porodu lekarza
prowadzącego? Pytam bo termin mam na okres świąteczno-noworoczny a wtedy w
szpitalach podobno rówżnie z personelem bywa.
Pozdrawiam,
Marta