-
Re: Porodówka | Radomir Szaraniec <rmszar@interia.pl>
Tomek pisze:
> Jeśli przyszła mama jest zainteresowana znieczuleniem, proponuję się
> spytać wcześniej czy są - bo anestezjolog mówił, że w Żeromskim się
> znieczuleń do porodu naturalnego nie podaje w ogóle.
Poród ze znieczuleniem nie jest "porodem naturalnym". W Żeromskim
znieczulenie jak najbardziej podają.
rmszar
-
Re: Porodówka | Maciek <docktor@poczta.onet.pl>
Dnia Thu, 04 Oct 2007 15:28:48 +0200, Tomasz Radko napisał(a):
> Nie wiesz, prawda? I
Podejrzewalem, ze napiszesz o jakims spisku - to z rozpedu.
Wygoda, to na pewno. Ale jesli od kilkunastu lat istnieje teoretyczna
mozliwosc uparcia sie przy porodzie w domu, to mniejsza wygode lekarze
rekompensowali by sobie z nawiazka wyzszymi stawkami za taki porod -
oczywiscie gdyby tylko istnial popyt na takie uslugi. Popyt jest jednak
minimalny, bo ryzyko dla kobiety i dziecka jest wieksze niz w dobrym
szpitalu. W razie komplikacji licza sie minuty i potrzebny jest caly zestaw
sprzetu, ktory trudno wozic ze soba na wizyty domowe.
--
pozdrawiam,
Maciek
"Lepiej żyć sto lat w bogactwie i dostatku
niż jeden dzień w biedzie i ubóstwie" (c)AF
-
Re: Porodówka | "MlM" <marcu123@tylkogrupy.pl>
"Marta" wrote in message
news:fe21mc$9eo$1@news.vectranet.pl...
> Witam,
> zastanawiamy się nad wyborem miejsca, w którym przyjdzie na świat nasza
> mała. Może ma ktoś jakieś doświadczenia, opinie o kakowskich porodówkach.
> Może ktoś poleci jakiś szpital lub prywatną klinikę, która ma podpisaną
> umowę z Funduszem?
> Podrawiam,
> Marta
zastanow sie na Ujastkiem, 6 miesiecy temu przyszedl tam na swiat moj syn,
zona byla bardzo zadowolona z wyposazenia i opieki medycznej. porod byl
rodzinny, na poczatku w pokoiku z lazienka, przysznicem, lozkiem, kanapa,
telewizorem gdzie mozna bylo te 12 godzin przesiedziec (w moim przypadku)
:), na sam final idzie sie do pokoju obok. po porodzie pokoje dwuosobowe z
lazienka, czyste w dobrym standardzie. Zonka z malym wyszla ze szpitala po
dwoch dniach po porodzie :). mysle, ze glowna zaleta jets atmosfera jaka
panuje w tym szpitalu, taka zupelnie nieszpitalna, co w naszym przypadku
bylo dosc istotna sprawa ze wzgledu na strach zony przed szpitalami.
z czystym sumieniem mozemy polecic, oczywiscie jezeli nie ma grozby zadnyc
powiklan, gdzyz jest to tylko porodowka i jak by cos z dzieckiem bylo nie
tak, to przewoza chyba na kopernika
pzd
M
-
Re: Porodówka | "MlM" <marcu123@tylkogrupy.pl>
tutaj znajdziesz rozne opinie i wiadomosci
http://www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php
pzd
M
-
Re: Porodówka | Tomasz Radko <trad@interia.pl>
Maciek pisze:
> Dnia Thu, 04 Oct 2007 15:28:48 +0200, Tomasz Radko napisał(a):
>
>> Nie wiesz, prawda? I
>
> Podejrzewalem, ze napiszesz o jakims spisku - to z rozpedu.
Tak właśnie myślałem. Ale ja jestem wyznawcą brzytwy Ockhama.
Najczęściej głupota, lenistwo, wygoda - są wystarczającym wyjaśnieniem.
> Wygoda, to na pewno. Ale jesli od kilkunastu lat istnieje teoretyczna
> mozliwosc uparcia sie przy porodzie w domu, to mniejsza wygode lekarze
> rekompensowali by sobie z nawiazka wyzszymi stawkami za taki porod -
A po co im to? Za specjalną opiekę w szpitalu (a która kobieta, którą na
to stać, nie zapłaci choćby dla świadomości, że zrobiła wszystko, co
mozliwe? Która nie poświęci tych kilku stów dla _dziecka_?) dostaną, ile
im trzeba, a mają rodzące na miejscu, pod nosem opiekę, zero stressu,
zero odpowiedzialności w przypadku jakichś problemów. Po co się wcyhylać?
> oczywiscie gdyby tylko istnial popyt na takie uslugi. Popyt jest jednak
> minimalny, bo ryzyko dla kobiety i dziecka jest wieksze niz w dobrym
> szpitalu.
Jest większe, oczywiście, ale i tak minimalne (przy dobrze prowadzonej
ciąży, nie mówię o przypadkach trudniejszych bądź słabo diagnozowanych).
Ale za to jest mniejsze ryzyko zakażenia szpitalnego. Mniejszy jest
stress, i dla matki, i dla dziecka. Per saldo się opłaca.
pzdr
TRad