-
Re: Porodówka | "Marta" <omyk@gazeta.pl>
> tutaj znajdziesz rozne opinie i wiadomosci
> http://www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php
Tutaj już też patrzyłam. Jak pzeczytałam opinie o najbliższym mi szpitalu w
Oświęcimiu to doszłam do wniosku, że chyba sama sobie poród odbiorę :-)
O kakowskie porodówki dopytuję, bu duża szansa na to, że przeprowadzimy się
naiedługo pod Kraków.
Pozdrawiam,
Marta
-
Re: Porodówka | "Moon" <writemenot@aol.com>
Anka P. wrote:
>
> Szpital im. Czerwiakowskiego na ul. Siemiradzkiego.
>
lepiej z nimi uważać.
obeszli się z moją żoną okropnie.
moon
--
car 165, where are you?!
-
Re: Porodówka | "Moon" <writemenot@aol.com>
Tomek wrote:
> Ale powiem krótko - one tak naprawdę mają drugorzędne znaczenie,
> rodzącej matce tak naprawdę wisi, czy są kafelki żółte, czy
> niebieskie. Summa summarum "Na Siemiradzkiego" jest jak najbardziej
> OK.
nie nie jest OK.
moją żonę, zresztą ich pacjentkę, kiedy miała zatrucie ciążowe trzymali
przed przyjęciem 3 godziny na korytarzu, by w końcu przysłać jakiegoś dupka,
że jej nie przyjmą i niech sobie idzie gdzie indziej, musiałem na gwałt
kombinować, wydzwaniać, a żona dostała takiego stressu, że o mało nie było
po zawodach, ale kiedy wcześniej wynajmowałem salę jedynkę i płaciłem 2
stówy za noc to było wszystko klawo. Cóż, niektózy na widok trudności wolą
się zmyc.
inna sprawa związana z ciążą, nawet nie wiedzą co to pessar i robią szwy, co
stawia ich lata za Afryką, a nawet Śląskiem.
moon
--
car 165, where are you?!
-
Re: Porodówka | "Moon" <writemenot@aol.com>
groomer wrote:
> Użytkownik "Marta" napisał w wiadomości
>
> Hej Marta, jeśli Twój lekarz to dr Tomaszczyk to szczerze polecam -
> jest ordynatorem kliniki na Kopernika. Żona prywatnie chodzi do niego
> do przychodni na Madalińskiego, prowadził obie ciąże i był przy niej
> cały czas podczas porodów.
to super doktor.
polecam każdemu.
moon
--
car 165, where are you?!
-
Re: Porodówka | "Moon" <writemenot@aol.com>
MarekM wrote:
> Marta pisze:
>
>> Może też macie jakieś opinie o szpitalu na ul. Kopernika?
>
> Obiegowe opinie są takie, że z porodu na Kopernika można być
> zadowolonym tylko wtedy, gdy tenże poród dużo kosztował (a chodzi o
> koszty, że się tak wyrażę, "niefakturowalne", których my nie mieliśmy
> zamiaru ponosić i na Siemiradzkiego nie było takiej potrzeby).
nieprawda, miałem wcześniaki, bliźniaki, zagrożona ciąża, lezały pod
inkubatorami.
nigdy nie miałem nawet sugestii tego co jw, a na pewno byłem "niezłym
potencjałem".
nawet tortu laski z inkubatorowni nie chciały wziąć:)
ale w kocu wzięły - bo pyszny był;)
gdyby nie klinika na Kopernika to mielibyśmy problemy, Ujastek sobie nie
radziło, a nawet niepotrzebnie przetrzymali żonę o jeden dzień za długo, a o
ordynatorze z Siemieradzkiego to nawet nie chcę pamiętać.
moon
moon
--
car 165, where are you?!