-
Zima a kaloryfery z termostatem | Damianos <damianosr@gmail.com>
Po dużych perypetiach wprowadziłem się do nowego mieszkania no i
zastała nas jesień/zima i znowu mam przeboje z kaloryferami.
Ustaliłem
że znajdują się na nich termostaty tylko że jakieś dziwne są. Mam na
myśli to że w poprzednich mieszkaniach też były termostaty, które
działały na tej zasadzie że ustawiałem sobie żądaną temperature i
mogłem zapomnieć o sprawie - robiło się zminiej (np. w nocy)
kaloryfer
zaczynał dogrzewać, cieplej (za dnia) wychładzał sie trochę i tak w
kółko. Modele które mam teraz w domu działają trochę inaczej i przez
to są upierdliwe. Z tego co zauważyłem to jak ustawię zadaną
temperature to kaloryfery nagrzewają sie do tej temperatury następnie
_wychładzają_ sie do swojego minimum i dopiero ponownie zaczynają się
nagrzewać jest to o tyle upierdliwe, że jeżeli moment wychładzania
trafi na środek zimnej nocy to w domu jest cholernie zimno. Nie wiem
co z tym fantem zrobić - czy można poprostu wymienić te termostaty
(medium grzejącym jest ciepła woda) na jakieś nowsze które zachowują
sie normalniej? Może należy zmienić całe kloryfery (jak będzie trzeba
to tak zrobie). Może ktoś coś doradzić?
-
Re: Zima a kaloryfery z termostatem | "Piotr" <piotrusn@interia.pl>
Użytkownik "Damianos" wycedził w wiadomości :
> Może ktoś coś doradzić?
Na "dzieciach" Ci już sensownie odpowiedzieli: same kaloryfery nie mają tu
znaczenia, musisz sprawdzić czy oprócz ciebie "ciepłem" nie manipuluje
jeszcze zarządca budynku (ja tak mam) bo wtedy to niestety pozostaje albo
odkręcenie na max i nadzieja że "odgórnie" będzie to dobrze regulowane (u
mnie termostaty na całym budynku) albo ciągłe kręcenie.
Pozdrawiam
piotr
-
Re: Zima a kaloryfery z termostatem | "Boombastic" <boombasticNOSPAM@poczta.onet.pl>
Użytkownik "Piotr" napisał w wiadomości
news:gg5oqj$au4$1@news.vectranet.pl...
>
> Użytkownik "Damianos" wycedził w wiadomości :
>
>> Może ktoś coś doradzić?
>
> Na "dzieciach" Ci już sensownie odpowiedzieli: same kaloryfery nie mają tu
> znaczenia, musisz sprawdzić czy oprócz ciebie "ciepłem" nie manipuluje
> jeszcze zarządca budynku (ja tak mam) bo wtedy to niestety pozostaje albo
> odkręcenie na max i nadzieja że "odgórnie" będzie to dobrze regulowane (u
> mnie termostaty na całym budynku) albo ciągłe kręcenie.
Masz na myśli węzeł z czujnikiem pogodowym? Ale to w takim razie w przypadku
spadku temperatury w nocy węzeł powinien podawać więcej ciepła, a nie mniej,
a w ciągu dnia zmniejszać ilość ciepła.
-
Re: Zima a kaloryfery z termostatem | "Piotr" <piotrusn@interia.pl>
Użytkownik "Boombastic" wycedził w wiadomości :
> Masz na myśli węzeł z czujnikiem pogodowym? Ale to w takim razie w
> przypadku spadku temperatury w nocy węzeł powinien podawać więcej ciepła,
> a nie mniej, a w ciągu dnia zmniejszać ilość ciepła.
Nie. U nas założone są termostaty "centralne" i teoretycznie powinno być tak
jak Ty piszesz, czyli w przypadku spadku temp. węzeł sam podaje więcej
ciepła i odwotnie, jednak w praktyce nie jest to takie różowe. Dlatego
przynajmniej u mnie, od czasu do czasu trzeba sobie na swoim termostacie
pokręcić bo jest np. za ciepło a jak się zostawi skręcone to później w nocy
za zimno.
Mam nadzieję że w miarę przejrzyście to wytłumaczyłem.
Pozdrawiam
piotr
-
Re: Zima a kaloryfery z termostatem | "TomekD" <td1pom1n_to@poczta.onet.pl>
"Damianos" wrote in message
news:874bccbb-b51e-4d70-a7c3-049a5a123f64@k8g2000yqn.googlegroups.com...
Może ktoś coś doradzić?
A te kaloryfery jak już grzeją to są bardzo gorące od góry do dołu czy może
inaczej ?
Dla mnie to wyglada jak brak regulatora pogodowego budynku, złe jego ustawienie
albo uszkodzenie.
Zaczyna grzać jak głupi, grzeje krótko a dla ciebie dyskomfort zanim jakoś się
ta temperatura wyrówna.
TomekD